Sonay Kartal pokonała Jasmine Paolini i awansowała do ćwierćfinału turnieju Wuhan Open

Brytyjka Sonay Kartal pewnie pokonała byłą finalistkę Wimbledonu Jasmine Paolini 6-2, 6-0 i awansowała do ćwierćfinału turnieju Wuhan Open. To kolejny dowód na to, że po długiej przerwie spowodowanej kontuzją wraca na wysoki poziom.

Kartal, 24-letnia zawodniczka, która przez ponad sześć miesięcy pauzowała z powodu pęknięcia przeciążeniowego kręgosłupa, w siedmiu meczach po powrocie wygrała pięć spotkań. Była dawna 44. rakieta świata zdecydowanie rozprawiła się z Włoszką, rozstawioną z numerem 15., a jej gra potwierdziła, że cierpliwość w procesie powrotu do zdrowia się opłaciła. Była to pierwsza poważna kontuzja w jej karierze.

To kolejny mocny występ Kartal po zwycięstwie w dwóch setach nad rozstawioną z numerem 9. Belindą Bencic w poprzedniej rundzie.

– Przeciwko tak dobrej zawodniczce jak Jasmine wiedziałam, że muszę od początku grać solidnie i nie odpuszczać – powiedziała Kartal.

– Z mojej strony to był naprawdę bezbłędny występ.

Cierpliwość, która się opłaciła

Na początku sezonu Kartal była na fali. Weszła do czołowej 50. rakiety świata, dotarła do dwóch ćwierćfinałów turniejów WTA i pokonała czołowe rywalki. Wygrane z mistrzynią Australian Open 2025 Madison Keys oraz byłą ósmą rakietą świata Emmą Navarro w Indian Wells zaprowadziły ją do starcia z obecną liderką rankingu Eleną Rybakiną w czwartej rundzie.

Wtedy jednak Kartal musiała się wycofać z powodu urazu pleców, który okazał się poważniejszy, niż początkowo sądzono. Liczyła na szybki powrót, ale ból był tak silny, że nie mogła nawet myć zębów bez odczuwania cierpienia. Musiała podjąć trudne decyzje. Rezygnacja z występu w Wimbledonie była szczególnie bolesna, zwłaszcza że w 2025 roku dotarła w tym turnieju wielkoszlemowym, rozgrywanym u siebie, do czwartej rundy. Mimo to zdecydowanie nie spieszyła się z powrotem, i to okazało się mądrym wyborem.

Jej pierwszy mecz po przerwie, rozegrany nieco ponad trzy tygodnie temu w barwach Wielkiej Brytanii w BJK Cup, zakończył się wąską porażką. Potem wygrała dwa spotkania i awansowała do trzeciej rundy w Pekinie, w swoim pierwszym turnieju WTA po powrocie.

– W BJK Cup poziom, jaki zaprezentowałam, był dużo wyższy, niż się spodziewałam, i wyszłam z kortu bardzo zadowolona – powiedziała Kartal.

– Z każdym meczem jestem coraz pewniejsza siebie.

Kartal gra na chronionym rankingu kontuzjowanych zawodniczek. W Wuhan zabrała ze sobą ten impet. W zwycięstwach nad Ukrainką Anheliną Kalininą, na co dzień sklasyfikowaną na 48. miejscu w rankingu, mistrzynią olimpijską z 2020 roku Bencic oraz dwukrotną finalistką wielkoszlemową w grze pojedynczej Paolini nie straciła ani jednego seta.

Kartal utrzymywała wysoki poziom gry z głębi kortu, podczas gdy Paolini popełniała seryjne niewymuszone błędy. W piątek w ćwierćfinale Brytyjka zmierzy się z Ukrainką Eliną Svitoliną.

W tym samym czasie Alexander Zverev pokazał, dlaczego w tym sezonie jest najlepszym tenisistą na świecie. W ćwierćfinale Shanghai Masters pokonał Australijczyka Alexa de Minaura, rozstawionego z numerem 9., 6-4, 6-4. Niemiec, który ma już zapewnione zakończenie sezonu jako numer jeden rankingu ATP, w półfinale zagra z Hiszpanem Alejandro Davidovichem Fokiną.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *